Zostawiłam
swoje włosy rozpuszczone. Miałam na sobie białą
bluzkę, czarną spódnicę i szpilki. Olivia stwierdziła, że ona jest wyższa,
to może pójść na płasko. Miałam standardowy makijaż. Można powiedzieć, że byłam
gotowa. Stanęłam w korytarzu i poczekałam chwilę na przyjaciółkę.
-Jestem –
wysapała, wybiegając z łazienki.
Uśmiechnęłam
się i razem poszłyśmy na autobus, który miał nas dowieźć do szkoły.
-Uh… dlaczego
mieszkamy na ostatnim piętrze – poskarżyła się Oli.
Cóż…
nastąpiła mała zmiana. Do klas pierwszych przyszło bardzo dużo uczniów, więc
klasy drugie ‘c’ i ‘d’ oraz wszystkie klasy trzecie mieszkają w blokach
oddalonych o trzynaście kilometrów od szkoły. Teraz będziemy dojeżdżać
autobusem. Jej! Wyszłyśmy przed budynek i od razu zobaczyłam rozwrzeszczanych
nastolatków. Takie życie.
-Olivia! –
krzyknął Harry i mocno przytulił się do dziewczyny.
Uśmiechnęłam
się i wyminęłam parę. Trafiłam do grupy, gdzie był Zayn i Liam. Oprócz nich
była jeszcze niesamowicie ładna dziewczyna. Kojarzyłam ją z korytarza, ale nie
pamiętam jak się nazywa. Zawsze była uśmiechnięta i miła dla wszystkich.
-Cześć –
powiedziałam. – Ruby – podałam dziewczynie rękę.
-Sophia –
uśmiechnęła się promiennie.
Już ją
lubię.
-Rubs! –
Zayn objął mnie ramieniem i pocałował w czoło. – Mówię ci, w tej Polsce to
niezłe dupy.
-Bez
wątpienia – wywróciłam oczami.
Wsłuchałam
się w rozmowę tej trójki. Jak się okazało Sophia także pojechała tam. No i bardzo
dobrze!
-Co tam? –
usłyszałam nad uchem głos Marcela.
Odwróciłam
się ze zmarszczonymi brwiami.
-O ja cię
kręcę, Ruby!
Dlaczego
wszyscy się ze mną tak witają? Co? Aż tak się stęsknili? Wątpię.
-Nie
sądziłem, że jeszcze zdołam zobaczyć rudą Ruby – westchnął i spojrzał na Olivię
i Hazzę.
Pokiwałam
głową i spojrzałam na niego.
-Ej, gdzie
jest Niall? – spytał mulat. – Coś mi się wydaje, że pierwszy miał się przywitać
ze swoim skarbem.
-Wiesz, on
musi wyglądać perfekcyjnie – westchnął Liam.
Staliśmy
tak, co chwila witając się z innymi znajomymi. Wiecie co? Marcel wygląda jak
Harry. Serio, tylko nie ma tatuażów.
-Siema! –
krzyknął dobrze mi znany chłopak z irlandzkim akcentem. – Nie ma Ruby jeszcze?
Zayn
spojrzał na mnie. Jego ręka szybko owinęła się wokół mojej talii, a ja schowałam
głowę pod kurtyną włosów.
-A co to za
panna?
-To… moja
dziewczyna – westchnął Malik i mocniej mnie przytulił.
-Jestem
Niall – powiedział, ale ja milczałam.
Wyobrażałam
sobie jego minę.
-Em… ona
jest głucha.
-To jak się
z nią kontaktujesz? – spytał podejrzliwie.
-Piszę smsy.
Już o nic
nie pytał, tylko wdał się w rozmowę z Liamem. Miałam ochotę wybuchnąć śmiechem
i powiedzieć mu, że jest idiotą, że mnie nie poznał. Kilka chwil potem
przyszedł Harry z Olivią.
-Ej, Zayn,
dlaczego przytulasz Ruby? – spytał Styles.
Poczułam na
sobie spojrzenie pewnych lazurowych tęczówek. Podniosłam głowę i uśmiechnęłam
się. Zayn Malik odsunął się ode mnie,
jakby bał się, że Niall go zabije. Mimo to przybiłam piątkę z Malikiem co
równało się ze śmiechem reszty. Kiedy autobus przyjechał wsiadłam jako
ostatnia. Byłam przygotowana na stanie, ale jak się okazało, moim
przeznaczeniem było siedzenie na samym końcu z Zaynem i Niallem po obu
stronach. Poczułam, jak Niall przysuwa się do mnie. Złapał moją rękę i gładził
jej wierzch kciukiem, co nie umknęło uwadze Zayna.
-Tęskniłem –
wyszeptał.
Przekręcił
głowę i patrzył na mnie ze smutkiem w oczach.
-Nie
dzwoniłaś, a ja się bałem.
Przejechałam
językiem po wargach w celu ich zwilżenia.
-To były
najgorsze dwa miesiące – oznajmił, po czym pocałował moją dłoń.
W sumie miał
rację. Brakowało mi tego czegoś, co trzymało by mnie przy ziemi. Bardzo dużo
razy podczas tych wakacji spotkałam się z Casparem. Z Marcelem tylko raz, bo
pojechał do rodziny. W sumie to większość czasu spędziłam na leżeniu na
huśtawce i graniu na telefonie. Heath stwierdził, że jestem „noł lajfem”. Tak,
jestem. Nawet mi się nie chciało po ładowarkę iść. Moje życie wyglądało tak:
sen, jedzenie, leżenie na huśtawce, jedzenie, leżenie na huśtawce, jedzenie,
sen.
-Nigdy
więcej – powiedział.
Kiedy
dojechaliśmy do szkoły, Niall cały czas trzymał moją rękę. Nawet na apelu. W
skrócie to co powiedział dyrektor: konkurs talentów w październiku, przerwa
świąteczna, ferie w lutym(jakaś nowość!), bal absolwentów w czerwcu. Oczywiście
było coś zgadane o tym, że mamy się uczyć i chodzić na zajęcia. Potem
powiedział, że gratuluje nam, że będziemy opiekunami nowych uczniów. Potem pan
Olaph(kurwa, jak wyprzystojniał) wręczył nam imiona i nazwiska uczniów, którzy
są pod naszą opieką. Moje zdziwienie sięgnęło zenitu, gdy zobaczyłam na mojej
karteczce dwa imiona. Luke, Jai Brooks.
Westchnęłam i spojrzałam na Nialla. Ten uśmiechnął się do mnie pocieszająco. Po
całej ceremonii latałam jak głupia od ucznia do ucznia i pytałam czy nie nazywa
się Luke albo Jai. W końcu natrafiłam na Luke’a Brooksa. Mogę powiedzieć tylko:
o kurwa. Myślałam, że trafią mi się jakieś dwa pasztety, a tu…
-Cześć,
jestem Luke, tak gdzieś za mną jest mój brat, Jai. A ty to?
-Ruby Bloom.
Jestem waszą opiekunką.
-Woah! Jai,
patrz, nasza mentorka!
Po chwili
przede mną stało dwóch przystojniaków, którzy uśmiechali się do mnie.
-Jai.
-Ruby. Może
zrobimy tak, wymieńmy się numerami, bo mi zaraz autobus ucieknie.
-O autobus
bym się nie martwił, ale bardziej o tego kolesia, co tu idzie.
Odwróciłam
się i od razu trafiłam na Nialla. Odetchnęłam cicho.
-Cześć –
powiedział do bliźniaków. – Co tak długo?
-Już idę. W
razie jakichś problemów, piszcie.
Westchnęłam
i poszliśmy na miejsce, gdzie czekaliśmy na autobus powrotny. Stałam, opierając
się plecami o tors Nialla i słuchałam rozmowy Zayna z Sophią na temat dobrych
szamponów. Po chwili przyszła Olivia.
-Kogo ci
dali? – zapytała mnie.
-Bliźniaków,
ale przystojni jak cholera – powiedziałam to specjalnie, by dokuczyć Niallowi.
– Ale Luke bardziej.
Po chwili
odwróciłam się do Nialla, a ten niespodziewanie mnie pocałował. Szczerze?
Brakowało mi jego ust. Co ja gadam? Brakowało mi jego całego.
-----------------
Cześć, cześć. Serdecznie pragnę was powitać bla bla bla. Macie prolog. Pierwszy rozdział za około tydzień. Patrzcie na zakładki po prawej i aktualności. Komentujcie, obserwujcie. Itp, itd. Kocham was xx
Nieźle was nabrałyśmy. Weronika nawet nie miała zamiaru odchodzić /Dix
Cudowny jest, zresztą czego ja się spodziewałam po tak utalentowanej dziewczynie jak ty?
OdpowiedzUsuńJuż nie potrafię doczekać się dalszej części w których miejmy nadzieję znajdę dużo momentów Nuby i Holivi.
Życzę weny obu autorkom.
A i jestem pierwsza :)))
Dżizaz Krajs! Kocham, boże normalnie myślałam ze się pobeczę jak zobaczyłam że koniec części pierwszej a ja kocham aniołka i ruby, są kochani boże idę się zabić ze szczęśćia
OdpowiedzUsuńBoże jaram się jak mysz do sera, chyba coś miałam w jedzeniu.
OMG . łaaaa świetne rozpoczęcie. No kurde, kurde, kurde, kurde kurde!! Jest Nuby, Zuby :D Nie mogę opanować emocji. Jeeeeeeej jakie to fajne !! <3
OdpowiedzUsuńOMG . łaaaa świetne rozpoczęcie. No kurde, kurde, kurde, kurde kurde!! Jest Nuby, Zuby :D Nie mogę opanować emocji. Jeeeeeeej jakie to fajne !! <3
OdpowiedzUsuńMhm coraz ciekawiej się robi zgaduje że ci bliźniacy są z zespołu The Janoskians powiem tak lepiej nie mogłyście wybrać to są takie ciacha że brak słów :D :)
OdpowiedzUsuńale nas nabrałyście! no to fajnei Grossa że nie odchodzisz! uff, ulga ;)
OdpowiedzUsuńświetny rozdział cieszę się że piszecie kontynuacje xx
Grossa jesli byś chciała mogłabym ci zrobić ten zwiastun tylko podeślij mi gify i napisz ich kolejność itp ale to już na gg ;)
ps: zapraszam na 12 rozdział do mnie, który niedługo opublikuję (dziś w nocy)
Ojejku!! Cudo! tak sië cieszë ze bëdzie druga czë§ç
OdpowiedzUsuńMogłam umrzeć! Wiecie jak mnie nastraszyłyście?! Po prostu to już kosmos. Cieszę się, że nie zawieszacie bloga i wszystko będzie jak dawniej....
OdpowiedzUsuńProlog jest przezajebisty i ogólnie boski.
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa jaram się jak nie wiem co hahbHHh Boże jest boski i nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów aaaaa ;* bracia Brooks Boże moi mężowie o Boże *0* czekam na pierwszy rozdział ! ;)
OdpowiedzUsuńJeee... ale się cieszę :D
OdpowiedzUsuńProlog jest genialny z niecierpliwością czekam na pierwszy rozdział :)
Supeer, prosimy o dalsze rozdziały i to szybko ;*
OdpowiedzUsuńJa widziałam, że mnie nie zostawicie :D No więc prolog jest naprawdę świetny. Czekam z niecierpliwością na 1rozdział :)
OdpowiedzUsuńKochana jak ja Kocham to opowiadanie :D
OdpowiedzUsuńWspaniały rozdział :D
Zayn przytulał Ruby, a Niall jej nie poznał.. Hahhaha :)
Fajnie, że Ruby będzie się opiekować takimi ciachami.. Oj bliźniaki mają przechlapane. Niall będzie ich pilnować.. Oby nic im nie zrobił z tej zazdrości :)
Czekam na next :D
~ @Roxy_Wachowiak
♥ ♥ ♥
Czy wy wiecie co ja przeżywałam jak przeczytałam że Grossa odchodzi a blog zostaje zawieszony ?! Zawał serca normalnie ! Jak się dowiedziałam że jest prolog to skakałam po domu jak nienormalna !
OdpowiedzUsuńProlog jest boski jestem ciekawa co będzie się działo z podopiecznymi Ruby. W sensie czy będą tylko przyjaciółmi czy może kimś więcej (oby nie). A tak właściwie to zastanawiam się czy Niall nadal jest opiekunem Ruby czy opiekunów mają tylko pierwsze klasy ?
Czekam na next'a ! :) / Lulu
WY ! JAK MOGŁYŚCIE MNIE OSTATIO TAK NABRAĆ ?! NO JAK ? CHCECIE ŻEBYM ZAWAŁU DOSTAŁA ?.
OdpowiedzUsuńOK ROZDIAŁ BOSKI <3 *_* Aw.... <3 CHOLERA.... <3 GENIALNY... <3
JA CHCE ZUBY ! <3
Jeeeejku kocham was normalnie *o* Wiedziałam że coś szykujecie, ale nie wiedziałam że coś takiego ;o I tak się cieszę ! I Ciesze się że będziecie pisać obydwie. :D
OdpowiedzUsuńŚwietny !
OdpowiedzUsuńNadal chcę być informowana na tt -> @niall_laughter_
Nominuję was do Liebster Blog Awards !
OdpowiedzUsuńWięcej dowiecie się tutaj :
http://pretty-lie-fanfiction.blogspot.com/
Gratuluje !
Awwww *_*
OdpowiedzUsuńRuby i Naill najlepsza para ever <3
Życzę wam weny i już niemogę się doczekać nexta .
dawaj dawaj :***
OdpowiedzUsuńBoże cudowny, mimo, że to dopiero prolog. Nowy w sobotę, a dzisija jest sobota, więc czekam :*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Eve;*
www,stay-with-me-baby.blogspot.com
Już myślałam że was zabiję kochane, oh...
OdpowiedzUsuń